Obserwatorzy

14 października 2014

outfit #sixteen - LOVE SUN LOVE SICILY

Kolejny gorący post prosto z Sycylii!
Moja mama to mistrz w szperaniu i wyszukiwaniu ubraniowych perełek <3
Zarówno przepiękną, długą suknię, jak i nietypowe rzymianki zawdzięczam właśnie jej.

Niecałe +40 stopni w cieniu nie sprzyja zbytnio biżuterii, jednak do zdjęć można było się poświęcić.
A nieco 'mroczną' szarość sukienki rozświetliły czerwone usta i pasek oraz równie słoneczne
kolczyki-pomarańcze i brązowe sandałki.


sukienka : no name
buty : CCC
pasek : Top Secret
okulary : Ravel
kolczyki : no name / House









Jak zwykle na koniec zdjęcie z moim najprzystojniejszym fotografem! :*


Jak Wam się podoba? ;-)

Jak chcecie zobaczyć 1 część zdjęć z tej niesamowitej wyspy to zapraszam do poprzedniego postu!

CIAO :*


6 października 2014

private #five - PARADISO SICILIANO vol. 1 - Hotel Citta del Mare

  

Dziś rozpocznę relację z naszych wyczekanych i wymarzonych wakacji na Sycylii.
Co prawda, sama Sycylia nie była planowana, gdyż właściwie całe 2 miesiące nastawieni byliśmy na Grecję.
Szukaliśmy jednak wakacji na 'last minute', więc różne oferty braliśmy pod uwagę i szczerze powiedziawszy - nie żałuję, że padło właśnie na Sycylię!

* * * 

PART 1 Hotel Citta del Mare
Co tu dużo gadać - przechodzimy do zdjęć. Na pierwszy ogień idą te zrobione na terenie hotelu.




Moim marzeniem było zobaczyć.. palmy!



 Mieli tam niesamowity ogród egzotyczny.




Nie omieszkałam oczywiście zdjęć na tle palm...


... i na tle kaktusów również.





 Taaaaka radość! :-)


Przyszedł i czas na relaks, czyli basen, a właściwie baseny, bo było ich aż 3 + mały
 park wodny ze zjeżdżalniami, także wprost do morza.












Przepiękny zachód słońca.


  Gekony - szybkie, zwinne, małe jaszczurki. Te małe stworzonka były dosłownie wszędzie. Ogółem bały się ludzi, a najczęściej wychodziły nocą i siedziały przy lampach.


 Również nocą, hotel przybierał zupełnie inne barwy.



Jak mogłam w ogóle zapomnieć o jedzeniu! Co jak co, ale kolacja w zatłoczonej restauracji hotelowej, jedząc małże i ośmiorniczki w towarzystwie gekonów na ścianach to było coś.. nawet jeśli było tak duszno, że pot po nas spływał. Niesamowite!



To tyle pierwszej części. Już niedługo spodziewajcie się kolejnej! Tym razem bardziej, hm.. monumentalnej :)
Buziaki i piszcie jak Wam się podobały zdjęcie i jakie Wy odwiedziliście fajne miejsca - w końcu trzeba już mieć plany na 'za rok' :D



26 września 2014

instagramowe #one

Długo mnie nie było, ale nie powiem 'szkoda'. A to dlatego, że w tym czasie byłam chyba na najlepszych wakacjach w życiu! ;-) Dużo zdjęć i cały wpis zostawiam jednak na trochę później, jak już uda mi się wszystko przejrzeć i pozbierać myśli. Mogę powiedzieć tylko tyle póki co, że było niesamowicie.

Na dziś mam mały wpis ze zdjęciami z telefonu, takie 'pstryki pod wpływem chwili' są świetne.
Wprawdzie nie mam konta na 'instagramie', a ta nowa etykieta właśnie tak się nazywa, ale wydaję mi się, że to określenie akurat bardzo pasuje do tego typu zdjęć.