Obserwatorzy

28 grudnia 2012

private two - courset and christmas

Czas świąteczny nam już minął. Był wspaniały, bez wątpienia. Aż żal będzie wyjeżdżać.




Kilka moich prezentów (nie licząc kasy i masy słodyczy):



I to, co zrobiłam przed godziną z moim starym gorsetem, który leżał od dawna w szafie.


Prosty sposób, żeby kilkakrotnie zwiększyć jego wartość
(pytanie czy zostawić sobie czy sprzedać :))

4 komentarze:

  1. Witam :) od dawna strasznie podoba mi się Twój styl ubierania, w związku z tym mam pytanie czy nie chciałabyś odsprzedać w rozsądnych cenach kilku swoich drobiazgów' z szafy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziekuję bardzo! Może i bym chciała, ale ciężko mi się za to wziąć, porobić zdjęcia, wystawić :)

      Usuń
  2. Skąd wziął się Twój nick na blogspot?

    OdpowiedzUsuń