Obserwatorzy

26 stycznia 2013

shopping three

Nie było mnie tu prawie od miesiąca i szczerze to myślałam, że długo tu jeszcze nic nie napiszę.
A jednak! Korzystam z okazji, że w końcu ładują mi się zdjęcia. Miało być coś innego..
ale skoro nie zamierzam na razie nic kupować to pochwalę się tym co znalazłam ostatnio:

kupiony na wrocławskiej grupie wymiany/sprzedaży

Bershka, 60 PLN

Mam jeszcze dwie torebki..
dużą, bo nie miałam, gdzie swoich stosów książek nosić i
małą typu kopertówka na imprezy:

C&A za jedyne ok. 35 PLN (20% na wszystkie przecenione artykuły w C&A)

wygrana na aukcji za jakieś 60 PLN

Plus parę urodzinowych prezentów. Mam cudownego chłopaka, któremu wystarczy,
że podoba mi się coś gdzieś w internecie, a na kolejną okazję zawsze dostaje idealny prezent <3
Miętowy zegarek jest od B. Resztę tata przywiózł mi do Wro z domu!
Jedynie gorset muszę poprawić, bo jest trochę za duży.





A obecnie delektuję się ostatnim wieczorem w domu. Wczoraj przyjechałam, a jutro już trzeba wyjeżdżać :(
Przede mną ciężki, z resztą jak prawie dla każdego studenta, okres związany z sesją.

Czy ja się nigdy nie nauczę na błędach i będę oddawać swoje włosy amatorom :<?
Dobry miszmasz na głowie nie jest zły!



4 komentarze:

  1. Co stało się z Twoimi włosami, że nie będziesz oddawac ich w ręce amatorów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego, że nie będę nie napisałam :) W sumie trochę przesadziłam - po prostu mama farbowała mi włosy, a że była to farba, którą przypadkowo znalazłam w szafie i było jej trochę za mało.. na górze rudy, na dole blond :d

      Usuń
  2. Zegarek bardzo mi się podoba :)Od razu rzucił mi się w oczy jak prowadziłaś samochód .

    OdpowiedzUsuń