Obserwatorzy

22 maja 2013

photo eight - sensitive self-portraits

Już dawno miałam tu coś napisać, ale jakoś nie miałam co :<

Zdążyłam się już obłowić w ubraniowe nowości (co nie dziwne, odwiedzając codzienne inne galerie).  Nawet jeśli  szukaliśmy tylko męskich rzeczy z moim B. to skoro już chodziłam to czemu miałabym nie skorzystać.. parę okazji wpadło! Ale na prezentację moich zdobyczy przyjdzie jeszcze czas! Może jutro stworzę jakiś outfit, może. . .

Poniżej przedstawiam kilka - w sumie całkiem zwykłych - selfów domowych,  robionych właściwie zawsze na szybko :) To jest chyba to, co lubię najbardziej i strasznie miło mi czytać, że ktoś uważa je za piękne, delikatne i przepełnione magią <3 choć sama widzę w nich tyle braków!








8 maja 2013

shopping five

Przyszła wiosna to i czas na zmianę garderoby! 
Moja ulubiona pora roku, która niestety trwa coraz krócej.

Może i wszystko nie jest typowo wiosenne, ale tyle na razie uzbierałam.
Głównie to kolory pastelowe - mięta nadal rządzi w moim sercu!



Miętowy żakiecik z Reserved.
Kocham ten kolor, to i też skorzystałam z wyprzedaży :)



Mgiełka z H&M'u we wzorki
Odcienie fioletu przekonały mnie do siebie od pierwszego
wejrzenia w sklepie.



Czarne lity
I co z tego, że się mogę w nich zabić i że mama chce mi
je wyrzucić z obawy o moje nogi, doczekałam się ich!



Bluzka z C&A
Przód dosyć zwykły, ale urzekł mnie jej koronkowy,
przekładany tył.


Skórzana spódniczka z C&A
Cudowna i to za takie małe pieniądze! A dostałam ją ze specjalnej
dostawy, która miała być na sklepie kilka dni później :D


Czarne koturny
Mega wygodne! Chodzę w nich chyba wszędzie :)


To i to na tyle!
Muszę parę rzeczy, których już nie noszę, wrzucić gdzieś na sprzedaż
- tylko, żeby mi się chciało :<

1 maja 2013

photo seven - floral impressions

A żeby nie było tu tak pusto - muszę się za siebie wziąć!
Moje ostatnie (a właściwie trochę dawniej niż ostatnie) kwiatowe autoportrety.




Nie lubię tego uczucia, gdy w głowie głębi się masa pomysłów, a nie ma jak tego zrealizować.
Umawianie się z dziewczynami na pewnych serwisach różnie się kończy, a w większości niczym.
Może chociaż tutaj - jak wróciłam - się ktoś znajdzie?