Obserwatorzy

25 kwietnia 2016

outfit #fourty five - BLUE SPRING AND DAFFODILS






Witajcie, moi drodzy! Nie wiem czemu, ale wyjątkowo mało mnie tutaj w kwietniu.. na szczęście w końcu dodaję stworzoną ostatnio stylizację. Szkoda, że pogoda (i w sumie brak czasu) tak rzadko pozwala na częste zdjęcia!

* * *
Nigdy bym nie pomyślała, ale wyjątkowo dobrze czuję się w niebieskim. Ten właśnie kolor będzie dominującym w dzisiejszym zestawie. A jak już mają być chłodne niebieskości na wiosnę to trzeba je chociaż ocieplić żółtymi żonkilami. Ciężko przejść obok całych ich bukietów na ulicach Wrocławia i nie kupić nic do wazonu! Możecie także lepiej zobaczyć błękitną torebkę z Oriflame z ostatniego wpisu o torebkowych nowościach - widziałam, że chyba najbardziej Wam się spodobała!

Ściskam, 
PA.TRZ















koszula : nn | spodnie : nn | torba : oriflame | buty : deezee | okulary : nn


zdjęcia : BARTEK


14 kwietnia 2016

new in #eleven - BAGS / APRIL'16


Moi drodzy, już dawno, dawno nie było u mnie czegoś z tej kategorii. Zatem ze względu na to, że ostatnio jakimś "dziwnym trafem" wpadły w moje ręce trzy torebki w trzech pięknych odcieniach, wprost idealne na nadchodzącą wiosnę to ten wpis poświęcę właśnie torebkowym nowościom. Wszystkie są dosyć podobnych - średnich - rozmiarów. Dużą, mieszczącą sterty notatek na uczelnię miałam, malutką, gdzie ledwo wchodził mój portfel, telefon i klucze też.. a więc brakowało tylko takiej, którą zabiorę wszędzie, wszystko zmieszczę i się nie nadźwigam. Ha, ideał! Takiej potrzebowałam, ale nie myślałam, że będą to aż trzy! Zobaczcie, co i jak wybrałam. :)

 torebka w kolorze butelkowej zieleni / Reserved

Zaczynając chronologicznie - tę ciemnozieloną dostałam tak naprawdę dosyć dawno, bo był to jeszcze jeden z bożonarodzeniowych prezentów. Zauroczyła mnie nietypowym kolorem, wężową strukturą materiału i całkiem funkcjonalną kieszenią znajdującą się w jej klapie. Kosztowała po przecenie jakieś 60 zł.


 torebka w kolorze błękitu / Oriflame

Wersję błękitną wypatrzyłam z mamą przeglądając katalog z Oriflame. O takiej w formie worka myślałam już od jakiegoś czasu. Tę kupiłam z myślą właśnie o wiośnie, o tym, że zawsze dobrze mieć drugą na zmianę, szczególnie w takim wiosennym kolorze (spodobała mi się także ta cześć 'podziurkowana'). Poza tym, jest nieco większa, dlatego liczę na to, że czasem uda mi się w niej zmieścić uczelniane papiery. Kosztowała po małej zniżce jakieś 80 zł.


 torebka w kolorze śliwkowym / second-hand

Ta fioletowa listonoszka to coś, co mogę nazwać prawdziwą okazją. Co prawda, trzeciej torebki nie zamierzałam już kupować, ale w tym przypadku zwabił mnie jej piękny śliwkowy kolor (fioletowy to mój ulubiony!). Znalazłam ją w jednym z wrocławskich lumpeksów, który odwiedziłam akurat po drodze z uczelni. Jest jak nowa, w stanie idealnym, nie dostrzegłam żadnych defektów. Kosztowała 28 zł. Co ciekawe, w domu wpisałam z ciekawości nazwę firmy ją produkującej i okazało się, że to brytyjska marka, a te torebki w ich sklepie kosztują jakieś 150-200 euro. Lepiej trafić nie mogłam.


A jak u Was, wiosenne zakupy zrobione? Udało się złapać jakieś okazje? :))

Ściskam, 
PA.TRZ